piątek, 26 kwietnia 2013

WĘDZENIE W DOMU - piersi z kaczki....mmmm


 Kilka dni temu podpatrzyłam w tv pomysł jak skutecznie, dobrze, szybko i smacznie uwędzić kacze piersi we własnej kuchni...
Przepis był pokazany w tak okrojonej i mizernej formie, że udało mi się jedynie zapisać składniki potrzebne do wędzenia i wzrokowo zapamiętać proporcje - dałam radę - a kaczucha kłamczucha wyszła bajeczna, soczysta, aromatyczna... brak mi aż słów na wychwalanie jej doskonałego smaku...

Wędziła się dokładnie 2,5godz. na małym ogniu, nie wiem jak z szorowaniem gara będzie...hehe, ale było warto:))

SKŁADNIKI:
*gwiazdki anyżu
*kardamon
*herbata liściasta
*brązowy cukier
*ryż
*nasiona kolendry

***przed wędzeniem mięsko namocz na kilka godzin w wodzie z solą, na szklankę wody - łyżka soli ***

W taki sposób można uwędzić piersi z kurczaka lub rybę...zawsze będzie pysznie:)

Ps.Czyszczenie gara jest MEGA SZYBKIE - przyznam szczerze, że bałam się tego momentu bardzooo... kiedy garnek ostygł, wbiłam 3 - 4 razy widelec w dno (w tą przypaleniznę)...i wszystko pękło na 4 kawałki...hehe...Spód po tym całym wędzeniu, spód garnka/ta przypalenizna robi się...hmm... jak to ująć "chrupka" i cieszę się, że nie moczyłam tego...wysypałam przypalone części, umyłam garnek i jest jak nowy...:)))

Dziękuję za odwiedzinki na moim blogu:)

Subskrybujcie/ Zapraszam

Buziaki :*

6 komentarzy:

  1. Wygląda świetnie...ja mam ten luksus , że mam mini wędzarnię w ogrodzie. I co się zamarzy można uwędzić...na pewno swoje wędzenie jest o niebo lepsze od kupnego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz bosko Elu, swoja wędzarnia - to niebo na ziemi..mmm
      W sklepach to te wędliny i mięska "kolorowane" teraz jak farbkami, no i chemii w nich jest tony. Swojskie jest najlepsze - ja kombinuję jak mogę... wyszło mi i to pysznie przyznam:) Teraz mam plan na rybkę, muszę takową uwędzić sobie...:) Pozdrawiam równiez Elu

      Usuń
  2. ha ha ha, ŚWIETNE !!! Nie słyszałem o czymś takim. A garnek się nie spalił ? no i chyba dużo dymu. Ale co tam, dla kaczuchy warto hi hi :))) Pozdrów operatora kamery Kewina, tak ? dobrze mówię. Dobrze się spisał chłopina :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe...nic o garnku mi nie wiadomo, jeszcze go nie myłam...teraz wypoczywam po wedzeniu :))) Dymu było ciut na początku, ale włączyłam okap i uchyliłam okno i było ok...bałam się, że alarm się załączy bo jest niedaleko kuchenki gazowej....ale nawet nie drgnął:D Tak Kewin...ojjj spisał się i to bardzo dobrze i o dziwo mu bardzooooo smakowało (a wybredny jest strasznie) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam tez syna Kamila ma 9 miesiecy .
    Juz wiem jak zrobic kacze bo zawsze sucha

    OdpowiedzUsuń
  5. Aguś, mój syn to Kewin, ma prawie 13ście lat :) Zrób sobie taką kaczusię lub rybkę tym sposobem...mniam

    OdpowiedzUsuń