Wosk sojowy wykonywany jest z utwardzonego oleju sojowego, co doskonale można wyczuć dotykając nie odpaloną świecę (czuć jej miękkość i delikatność - mimo, że ma stałą konsystencję).
Jeśli natomiast jakimś cudem zaplamimy coś woskiem sojowym - bez paniki - do czyszczenia wystarczy ciepła woda i płyn do mycia naczyń lub mydło.
A więc, pierwszą świecą którą kupiłam był zapach MANGO - PAPAYA... przecudowny, gładki, ciepły, intensywny, ale nie duszący. Zapach dojrzałych, soczystych owoców podbity czymś równie smacznym, słodkim, czymś jak deser, jak creme brulee, całość jest pyszna i harmonijna, a kompozycja zaskakująco piękna.
Świeca ta pachnie fenomenalnie i równie intensywnie za każdym razem (zdecydowanie mój faworyt)... Otula zapachem nie tylko pomieszczenie gdzie jest palona, ale całe mieszkanie...
Następnie kupiłam SUGAR COOKIE, które pachną, hmm... cukiernią o poranku... świeżymi, chrupiącymi ciasteczkami... waniliowymi, odrobinę maślanymi, lukrowanymi pysznościami... mmm....
Miesiąc temu kupiłam dwa dyniowe skarby... jesienne, ciepłe i otulające cały dom zapachy, idealne na chłodne i długie wieczory. Niby podobne, a tak różne... jeden to Reflections - TOASTED PUMPKIN PIE, niezwykle aromatyczny, odrobinę słodki i miękki, a drugi SPICED PUMPKIN - bardziej wyrazisty, dynamiczny, głęboki... wyczuwam tu nutkę cynamonu, który bardzo lubię :)
Ps. FOR EVERY BODY CANDLE produkowane są w USA, te sojowe cuda podbiły cały świat i serca ludzi ceniących ekologiczny i zdrowy tryb życia... Miliony fenomenalnych zapachów, kolorów oraz opakowań, zadowolą najbardziej wybredne gusta i wysokie oczekiwania każdego klienta... ja już je pokochałam i polecam je serdecznie Wszystkim :)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedzinki na moim blogu :)
Buziaki :***